Był to ciepły dzień, wakacje.Byłam w Paryżu z Jess... Na prawde nazywa się Jessica, ale prawie każdy mówi Jess. Dzień jak co dzień. Zakupy, kawiarnie itp.
" Gdzie teraz?" Zapytała Jess.
Ja nic nie odpowiedziałam.
"No? Gdzie teraz?" Ponownie zapytała Jess.
" GDZIE TERAZ?!"
" Mej. Odpowiesz? " ( Mam na imie Aimee - Czytaj Ejmi. Jess tak na mnie mówi. )
- " P-p-p- PATRZ! " Odpowiedziałam.
- " AAAAAAAAAA!" Krzykneła Jess.
Było to 1D ... Jesteśmy najwiekszymi fankami. Za pare dni idziemy na ich koncert.
Stałyśmy wryte z otwartymi ustami. Torba wypadła mi z ręki. Niall podszedł, i podniósł mi ją.
- " D-d-dziękuje" Powiedziałam.
-" Dasz mi swój numer?" Powiedział Niall.
Jess dała mu z liścia mówiąc
-" Ej, ziomek, numer telefonu se sam weź."
Zaczeliśmy się śmiać. Podszedł do nas Liam, Louis, Harry i Zayn. Przedstawili sie. Od razu nas polubili, a my ich. Wróciliśmy do hotelu. Ktoś zapukał. Byli to chłopacy.
- " Co wy tu robicie?"
- " Dasz wejść?" - Powiedział Harry.
-" Tak pewnie" - Powiedziała Jess.
-" Mieszkamy w tym hotelu, w pokoju naprzeciwko"
______________________
Chcecie dalej? :p 3 komentarze, i w piatek dodam nowe ;p
Super, czekam na kolejny <3
OdpowiedzUsuń